Dostępność cyfrowa WCAG 2026 – co musi spełniać strona firmowa i kto może dostać karę

28 czerwca 2025 roku w Polsce weszła w życie ustawa implementująca unijny European Accessibility Act do polskich przepisów – i od tego momentu dostępność cyfrowa przestała być tylko problemem urzędów. Objęła również prywatne firmy: sklepy internetowe, banki, przewoźników, a także dostawców usług cyfrowych. Standardem, do którego odwołują się przepisy, jest WCAG 2.1 na poziomie AA, a kara za jego niewykonanie może wynieść nawet 10% rocznego obrotu firmy. Poniżej wyjaśniamy, kogo to dotyczy, co dokładnie trzeba spełnić i kto może taką karę nałożyć.

Czym jest WCAG i dlaczego w 2026 roku to już nie jest tylko „dobra praktyka”?

WCAG (Web Content Accessibility Guidelines) to międzynarodowe wytyczne opracowane przez konsorcjum W3C, określające zasady projektowania stron internetowych i aplikacji dostępnych dla osób z różnymi rodzajami niepełnosprawności – wzroku, słuchu, motoryki oraz funkcji poznawczych. Wytyczne opierają się na czterech zasadach określanych skrótem POUR: treść zawarta w aplikacjach i na stronach WWW powinna być postrzegalna, funkcjonalna, zrozumiała oraz technicznie solidna.

Przez lata to był temat głównie dla sektora publicznego – urzędy musiały, ale firmy mogły. Jednak od 2025 roku dostępność to twardy obowiązek prawny również dla biznesu, z realną karą finansową za jego zignorowanie.

Jakie przepisy regulują dostępność cyfrową w Polsce?

W polskim prawie działają obecnie dwie osobne ustawy dotyczące dostępności cyfrowej i obejmują zupełnie różne podmioty. To rozróżnienie ma znaczenie, bo od niego zależy, jakie kary w ogóle wchodzą w grę.

Ustawa o dostępności cyfrowej z 2019 roku – sektor publiczny

Pierwsza, starsza regulacja dotyczy stron i aplikacji mobilnych podmiotów publicznych: urzędów, szkół, uczelni, samorządów. Wymaga zgodności z WCAG 2.1 AA i publikacji deklaracji dostępności. Kary tutaj są niewielkie – kilka tysięcy złotych za brak dostępności strony albo brak deklaracji.

Ustawa wdrażająca EAA – tu robi się poważnie

Druga ustawa, z 26 kwietnia 2024 roku, to ta, która realnie dotyczy firm. Implementuje unijną dyrektywę European Accessibility Act (2019/882) i weszła w życie 28 czerwca 2025 roku. Po raz pierwszy obowiązek dostępności objął sektor prywatny na dużą skalę – i to właśnie w tej ustawie opisane są dotkliwe kary, o których więcej w dalszej części artykułu.

Kogo dotyczy obowiązek dostępności cyfrowej?

Ustawa obejmuje firmy oferujące produkty i usługi uznane za kluczowe dla samodzielnego funkcjonowania osób z niepełnosprawnościami i seniorów. Konkretnie chodzi między innymi o:

Infografika: obowiązek dostępności cyfrowej dotyczy handlu elektronicznego, usług bankowych i płatniczych, usług telekomunikacyjnych i sprzętu, transportu pasażerskiego, e-booków i oprogramowania oraz sprzętu komputerowego i systemów operacyjnych
  • handel elektroniczny – każdą formę sprzedaży na odległość, w tym sytuacje, gdzie zakup zaczyna się online, a kończy stacjonarnie (np. rezerwacja z płatnością w lokalu)
  • usługi bankowe i płatnicze dla konsumentów
  • usługi telekomunikacyjne i sprzęt do komunikacji elektronicznej
  • transport pasażerski – strony i aplikacje do sprzedaży biletów, informacji o podróży
  • e-booki i oprogramowanie do ich czytania
  • sprzęt komputerowy i systemy operacyjne wprowadzane na rynek

Kto jest zwolniony z obowiązku?

Mikroprzedsiębiorstwa świadczące usługi – czyli firmy zatrudniające mniej niż 10 osób, z rocznym obrotem lub sumą bilansową do 2 mln euro. Ale uwaga: to zwolnienie dotyczy usług, nie produktów. Mikrofirma, która produkuje lub importuje towary objęte ustawą, już się nie wyślizgnie. Jest jeszcze okres przejściowy – umowy zawarte przed 28 czerwca 2025 roku można kontynuować bez zmian do 28 czerwca 2030 roku.

W praktyce: jeśli sprzedajesz online, oferujesz usługi finansowe, telekomunikacyjne lub transportowe konsumentom i zatrudniasz więcej niż 10 osób – przepisy prawdopodobnie już Cię dotyczą, niezależnie od tego, czy ktokolwiek kiedyś sprawdzał Twoją stronę pod kątem dostępności.

Jakie założenia WCAG musi spełniać strona firmowa?

Formalnym punktem odniesienia jest WCAG 2.1 na poziomie AA – 50 kryteriów z 78 dostępnych w tej wersji standardu, podzielonych na cztery obszary:

Infografika: cztery zasady WCAG 2.1 AA – postrzegalność, funkcjonalność, zrozumiałość i solidność techniczna, z przykładami wymagań dla każdej z nich
Zasada POURCo to oznacza w praktyce dla strony firmowej
PostrzegalnośćTeksty alternatywne dla obrazów i grafik, napisy dla materiałów wideo, wystarczający kontrast tekstu do tła (min. 4.5:1 dla zwykłego tekstu), treść czytelna niezależnie od orientacji ekranu
FunkcjonalnośćPełna obsługa strony za pomocą klawiatury (bez pułapek fokusu), wystarczający czas na wykonanie akcji, widoczny wskaźnik fokusu, logiczna kolejność nawigacji
ZrozumiałośćCzytelne komunikaty o błędach w formularzach, spójna i przewidywalna nawigacja między podstronami, jasne etykiety pól formularzy
Solidność technicznaPoprawny, zwalidowany kod HTML, prawidłowa hierarchia nagłówków (H1–H6), kompatybilność z czytnikami ekranu i technologiami wspomagającymi

Warto dorzucić kontekst: w październiku 2023 roku W3C wydało WCAG 2.2, które dodaje 9 nowych kryteriów – dotyczą m.in. widoczności fokusu i alternatyw dla uwierzytelniania opartego na zapamiętywaniu wzorów. Polskie przepisy formalnie wciąż wskazują na 2.1 AA, ale 2.2 to już bieżący standard techniczny i kierunek, w który idą kolejne regulacje na świecie. Skoro 2.2 jest w pełni kompatybilne wstecz z 2.1 – spełnienie 2.2 AA automatycznie oznacza spełnienie 2.1 AA – to firmom planującym audyt czy przebudowę strony w 2026 roku po prostu bardziej opłaca się od razu celować w nowszy standard.

Osobna sprawa to obowiązek informacyjny: firma prowadząca sprzedaż online musi gdzieś na stronie napisać, jak spełnia wymagania dostępności – zakładka, zapis w regulaminie, dowolny publiczny dokument, byle było.

Kto kontroluje przestrzeganie przepisów i jak wygląda procedura?

Nadzór trzyma w rękach Prezes Zarządu PFRON oraz właściwe organy nadzoru rynku – zależnie od branży może to być Prezes UKE, Prezes Urzędu Transportu Kolejowego czy Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

Zgłosić naruszenie może każdy, nie tylko klient danej firmy. Zgłoszenie trafia do Prezesa PFRON, który albo sam je ocenia, albo przekazuje do odpowiedniego organu branżowego. Konsument może też złożyć reklamację wprost u przedsiębiorcy albo iść do sądu.

Zanim dojdzie do kary, firma zwykle dostaje wezwanie do działań naprawczych. Jeśli produkt stwarza zagrożenie dla zdrowia lub bezpieczeństwa, możliwy jest czasowy zakaz jego sprzedaży – co do zasady do 180 dni, z opcją przedłużenia. Dopiero kiedy firma ignoruje wezwania, sprawa trafia na drogę formalnej decyzji administracyjnej i kary.

Ile można zapłacić za brak dostępności cyfrowej?

To pytanie, które pada najczęściej – i tu naprawdę trzeba pamiętać o rozróżnieniu z początku artykułu.

Dla podmiotów publicznych (starsza ustawa z 2019) kary są administracyjne i niewielkie – około kilku tysięcy złotych za brak dostępności strony albo brak deklaracji.

Dla firm objętych ustawą wdrażającą EAA robi się znacznie poważniej. Kara może sięgnąć dziesięciokrotności przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej za rok poprzedzający jej nałożenie – ale nie więcej niż 10% obrotu firmy z poprzedniego roku obrotowego. Nie ma tu sztywnej kwoty – organ patrzy na wagę naruszenia, liczbę niezgodnych produktów czy usług i to, ilu użytkowników to dotyka. Karę trzeba zapłacić w ciągu 14 dni od uprawomocnienia decyzji, a pieniądze przekazywane są na rzecz Funduszu Dostępności.

Infografika porównująca kary za brak dostępności cyfrowej: do 10-krotności przeciętnego wynagrodzenia (max 10% obrotu) dla firm objętych ustawą EAA, kilka tysięcy złotych dla podmiotów publicznych

I to jeszcze nie wszystko, bo doliczyć trzeba koszty pośrednie, które w praktyce często bolą bardziej niż sama kara: klientów, którzy po prostu nie mogą skorzystać z niedostępnej strony, złą sławę, jeśli sprawa wypłynie publicznie, i ryzyko roszczeń cywilnych.

Od czego zacząć, jeśli jeszcze nic nie zrobiliście?

Na początek trzeba zaznaczyć, że wdrażanie dostępności WCAG to proces, a nie jednorazowa poprawka na szybko przed kontrolą. Sensowna kolejność wygląda następująco:

  1. Priorytety – nie wszystkie błędy są tak samo groźne. Brak kontrastu albo brak obsługi klawiatury zwykle blokuje korzystanie ze strony w ogóle, więc to naprawiacie najpierw.
  2. Szkolenie zespołu – dostępność nie jest projektem, który się „robi i zamyka”. To kompetencja, która musi zostać w zespole na stałe – zwłaszcza u ludzi od frontendu, UX i treści, bo każda nowa funkcja czy artykuł też musi być zgodny z WCAG.
  3. Deklaracja dostępności – jasna informacja dla użytkowników o stanie strony i o tym, gdzie zgłosić problem.
  4. Monitoring – każda zmiana na stronie, nowa podstrona, aktualizacja CMS-a czy nowy komponent może wywalić wcześniej osiągniętą zgodność. Dostępność trzeba pilnować regularnie, nie raz na rok.

Firmy, które budują tę kompetencję u siebie, zamiast za każdym razem zlecać audyt na zewnątrz, zwyczajnie szybciej reagują na zmiany w przepisach i unikają drogich poprawek na późnym etapie projektu.

W tym kierunku idą też szkolenia z dostępności cyfrowej i frontendu w SOFTIQ Academy – uczą projektowania i kodowania zgodnego z WCAG od początku procesu, a nie jako łatania na końcu.

Najczęściej zadawane pytania o WCAG i dostępność cyfrową w 2026 roku

1. Czy każda firma musi dostosować stronę do WCAG?

Obowiązek dotyczy głównie firm oferujących określone usługi konsumenckie – e-commerce, bankowość, telekomunikację, transport. Mikroprzedsiębiorstwa świadczące usługi (poniżej 10 pracowników, obrót do 2 mln euro) są co do zasady zwolnione, ale warto to sprawdzić indywidualnie – zwolnienie nie obejmuje np. mikrofirm produkujących towary objęte ustawą.

2. Jaki poziom WCAG jest obowiązkowy w Polsce – 2.1 czy 2.2?

Formalnie polskie przepisy wskazują na WCAG 2.1 AA. WCAG 2.2, opublikowane przez W3C w październiku 2023 roku, to aktualny standard techniczny i dobra praktyka na przyszłość, ale nie zostało jeszcze wprost wpisane do polskiej ustawy.

3. Jak wysoka może być kara za brak dostępności cyfrowej strony firmowej?

Dla firm objętych ustawą wdrażającą EAA kara może wynieść do dziesięciokrotności przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego, ale nie więcej niż 10% rocznego obrotu firmy. Dokładną kwotę ustala Prezes PFRON lub właściwy organ nadzoru rynku, biorąc pod uwagę wagę naruszenia i skalę wpływu na użytkowników.

4. Kto może zgłosić brak dostępności strony internetowej?

Każdy. Zgłoszenia trafiają do Prezesa Zarządu PFRON, który ocenia je sam albo kieruje do właściwego organu nadzoru rynku.

5. Czy strony działające przed 28 czerwca 2025 roku muszą być natychmiast dostosowane?

Niekoniecznie. Usługi świadczone na podstawie umów zawartych przed tą datą mogą działać bez zmian do 28 czerwca 2030 roku. Nowe umowy i nowe usługi powinny jednak spełniać wymagania dostępności od razu.


Stan prawny na sierpień 2026 roku. Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej – w konkretnych przypadkach rekomendujemy konsultację z radcą prawnym specjalizującym się w prawie nowych technologii lub bezpośredni kontakt z PFRON.

Źródła: Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej, Biznes.gov.pl, PARP – Centrum Rozwoju MŚP, tekst ustawy z dnia 26 kwietnia 2024 r. o zapewnianiu spełniania wymagań dostępności niektórych produktów i usług przez podmioty gospodarcze (Dz.U. 2024 poz. 731), wytyczne W3C WCAG 2.1 i 2.2.

Udostępnij

Czytaj także

Dostępność cyfrowa WCAG 2026 – co musi spełniać strona firmowa i kto może dostać karę

28 czerwca 2025 roku w Polsce weszła w życie ustawa implementująca unijny European Accessibility Act do polskich przepisów
najwieksze-wyzwania-hamujace-wdrozenie-AI-w-firmach analiza software house

5 największych wyzwań, hamujących wdrożenie AI w firmach  

Poznaj 5 najpoważniejszych wyzwań, przed którymi stoją firmy zainteresowane wdrożeniem narzędzi AI w swojej działalności oraz proponowane przez SOFTIQ AI
10-kluczowych-korzysci-plynacych-ze-zbudowania-wersji-oprogramowania-w-modelu-MVP przykłady

10 kluczowych korzyści płynących ze zbudowania wersji oprogramowania w modelu MVP (Minimum Viable Product) 

Tworząc oprogramowanie na zamówienie w modelu MVP (Minimum Viable Product), możesz przede wszystkim zweryfikować swoje wstępne założenia biznesowe i zebrać

Jeśli chcesz wiedzieć więcej o naszych najnowszych projektach, zachęcamy do zapisu do newslettera SOFTIQ. 

Szukasz zespołu IT do swojego projektu? Sprawdź, jak wybrać najlepszy modelu współpracy i odpowiedniego partnera! Pobierz e-book