2019 AWS Summit Warsaw

autor

Anna Makieła-Zoń
Czytaj więcej

To był kolejny deszczowy, chłodny majowy dzień. Za oknem ponury krajobraz, sunące do firmowego budynku kolejne osoby, opatulone w płaszcze i wyposażone w parasole, przypominały raczej Sherlocka Holmesa przemierzającego mgliste ulice Londynu w poszukiwaniu poszlak, niźli wschodzące gwiazdy polskiego rynku IT. Wewnątrz panowała cisza, czasem nieśmiało zakłócana odgłosem wciskanych z desperacją klawiszy oraz szumiących z wolna wentylatorów. Developerzy, jakby na kształt pierwotnych plemion gromadzących się wokół ognia, osaczali co intensywniej pracujące komputery w poszukiwaniu ciepła.

Odgłos wiadomości na Skypie wybudził mnie z letargu, w który powoli wszyscy się pogrążaliśmy. To była krótka wiadomość – odnośnik do wydarzenia oraz pytanie: „Chcesz jechać?”. Nie spodziewając się, że cokolwiek może rozwiać zgromadzone nad horyzontem chmury, kliknąłem w link – prowadził do strony tytułowego wydarzenia AWS Summit Warsaw. Nie wahałem się ani przez chwilę: „Chcę!” odpowiedziałem – „To się rejestruj. ASAP!” – i tym oto sposobem trafiliśmy na pierwszą taką konferencję w Polsce. Wydarzenie szczęśliwie zbiegło się z datą otwarcia nowej siedziby SoftIQ w Warszawie. Dzięki takiemu uśmiechowi losu kwestie organizacyjne załatwiliśmy bardzo szybko i mogliśmy w pełni skupić się na poznawaniu najnowszych rozwiązań i technologii.

Jeśli chodzi o skład osobowy tej spontanicznej eskapady, to aż chciałoby się zanucić polski klasyk: „Było nas trzech, w każdym z nas inna krew (..)” – pamiętający czasy świetności COBOLa, niebojący się żadnych technologii architekt z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem, cierpliwy i skrupulatny devops, któremu niestraszne releasy o dowolnej porze dnia i nocy, oraz „młody gniewny” developer dorastający w czasach, gdy pojęcie chmury niekoniecznie kojarzy się z błękitnym niebem i delikatnymi promykami słońca. Po dotarciu na miejsce pierwszą rzeczą, która nas zaskoczyła, był rozmiar przedsięwzięcia – w ogromnej hali Expo XXI pojawiły się tysiące ludzi z całego świata! Mimo skali wydarzenia, rejestracja przebiegła bardzo sprawnie i już po krótkiej chwili mogliśmy zacząć odkrywanie świata AWS. Prelekcje były zgrupowane w kilka bloków tematycznych, dzięki czemu każdy mógł znaleźć coś dla siebie – zarówno osoby początkujące, jak i te bardziej doświadczone.

Nie zabrakło również wystąpień poświęconych tematykom Machine Learning, przenoszeniu istniejących rozwiązań do chmury czy też tworzeniu aplikacji w architekturze mikroserwisów. Hitem okazała się gra w wyścigi samochodowe, w której sterowanie odbywało się na podstawie krótkiego algorytmu uczącego. Ponadto poznaliśmy bardzo ciekawy sposób organizacji struktury zespołów pracujących w ramach pojedynczego projektu, bazujący na jasnym wydzieleniu odpowiedzialności oraz uprawnień poszczególnych pracowników. Liczne prezentacje nie były jednak jedyną atrakcją przygotowaną przez organizatorów – w ramach konferencji można było odwiedzić stoiska wielu firm partnerskich, dowiedzieć się więcej o specyfice pracy w technologiach AWS, ścieżkach certyfikacji i wiele, wiele więcej. Mnogość możliwości sprawiła, że po całym dniu spędzonym na AWS Summit z trudem wracaliśmy do domu, dosłownie słaniając się na nogach.

Decyzja o uczestnictwie w tym wydarzeniu okazała się bardzo trafna – pomimo zróżnicowania osobowego, każdy odnalazł kilka nowych aspektów godnych zainteresowania i dalszego odkrywania. Konferencja pozwoliła nam na dowiedzenie się wielu nowych rzeczy oraz zawarcie znajomości, które z pewnością zaprocentują w przyszłości. Następnym razem z pewnością też się zjawimy!