Elektronizacja coraz bardziej powszechna

Autor

Anna Makieła-Zoń
Czytaj więcej

Jako firma, która bardzo często bierze udział w postępowaniach o udzielenie zamówienia publicznego, jesteśmy żywo zainteresowani tym, co dzieje się w kwestii ich elektronizacji. Jak wiadomo, od 18 października 2018 roku obowiązuje ustawa o elektronizacji zamówień o wartości powyżej progów unijnych. Na pełną elektronizację musimy poczekać do 1 stycznia 2021 roku. Jednak niezależnie od podawanych dat obserwujemy stopniowe przechodzenie zamawiających do strefy on-line, co nas bardzo cieszy.

Sytuacja, w jakiej się znaleźliśmy, a przede wszystkim obowiązkowa izolacja wymogły na zamawiających konieczność przekształcenia form złożenia dokumentów i sposobu ogłaszania wyników.

W ciągu ostatniego miesiąca wzięliśmy udział w kilku postępowaniach i podpisaliśmy dwie umowy. Staliśmy się świadkami tego, jak większość zamawiających płynnie przeszła do porządku dziennego nad sytuacją i dostosowała się do niej. Złożenie oferty za pośrednictwem platformy czy portalu stało się normą. Nowym doświadczeniem było uczestnictwo w otwarciu ofert za pośrednictwem Skype’a, a już całkowitą nowością było absolutnie „zdalne” finalizowanie umowy.

Mówi się, że potrzeba jest matką wynalazku i to przysłowie doskonale sprawdza się w czasach, gdy zostaliśmy odcięci od zasobów firmowych, archiwów oraz wszelkiej dokumentacji papierowej. Poza dokumentacją przetrzymywaną w chmurze, niezbędny okazał się również podpis elektroniczny, dzięki któremu można było dopełnić wszelkich formalności. Ale najważniejsze okazało się podejście wszystkich zaangażowanych i uświadomienie sobie, że świat analogowy zostaje zastąpiony przez nowoczesne technologie.