Co u nas słychać?

Autor

Anna Makieła-Zoń
Czytaj więcej

To wydaje się nieprawdopodobne, ale minęło już pięć tygodni, odkąd pracujemy zdalnie. Dokładnie 16 marca wszyscy zostaliśmy w domach, a firma opustoszała. Nie wiedzieliśmy, jak długo potrwa nasza izolacja. Chyba niewielu z nas spodziewało się, że potrwa to tak długo. Z perspektywy trzydziestu dni możemy powiedzieć, że jako organizacja z walki z koronawirusem wychodzimy z tarczą, a nie na tarczy („tarcza” to teraz bardzo modne słowo).

Co się przez ten czas u nas wydarzyło?

Przede wszystkim odnieśliśmy dwa duże sukcesy, podpisując umowy z Zarządem Dróg Miejskich w Warszawie oraz Urzędem Zamówień Publicznych. To dodało nam skrzydeł i pozwoliło nieco uspokoić myślenie o tym, że w obecnych czasach można tylko dryfować w nadziei, że jakoś dopłynie się do brzegu. Na szczęście nasza załoga doskonale wie, jak utrzymać ster i dotrzeć do celu bez konieczności korzystania z szalupy.

Co jest dla nas szczególnie ważne? Trwamy w niezmienionym składzie. Obserwując, co dzieje się w kraju i na świecie, uznajemy to za największy sukces. Fakt, że możemy spotykać się w tym samym gronie, jest budujący i wielu z nas jeszcze bardziej utwierdził w przekonaniu, że wybierając Softiq, wybraliśmy dobrze.

Przyjemności? Wciąż sobie je sprawiamy. Może nie są tak spektakularne jak urodzinowe ciasto czy  świętowanie obrony tytułu inżyniera, ale są i to jest fajne. Dowiedzieliśmy się o sobie rzeczy, o których może nigdy byśmy nie porozmawiali (np. wiemy, kto zawzięcie trenuje układanie kostki Rubika i zobaczyliśmy, jak pracują nasi koledzy i nasze koleżanki w domu. W niektórych przypadkach naprawdę byliśmy zdumieni :)). Mimo że każdy z nas jest w innym miejscu i codziennie „spotykamy się” w ramach zespołów, to nasi prezesi dbają o to, by na bieżąco przekazywać nam informacje z frontu, dzięki czemu wiemy, co się dzieje i jak wygląda sytuacja. To naprawdę dużo.

Co dalej? Programujemy, analizujemy, projektujemy, ofertujemy. Walczymy. Jesteśmy zdrowi i pełni nadziei, że niebawem spotkamy się „na żywo”, a wszystko, co dzieje się teraz, będzie jedynie wspomnieniem.